Kim jestem — moja historia

Nazywam się Oskar Jursza, ale większość osób z branży zna mnie po prostu jako Włoski Agent.

Od blisko trzech dekad jestem związany z włoskim rynkiem ceramiki i materiałów wykończeniowych. Choć dziś mówię o tym z dumą i spokojem, moja przygoda z tym światem zaczęła się zupełnie przypadkiem.

W wieku zaledwie osiemnastu lat założyłem w Polsce swoją pierwszą firmę komputerową. Kiedy po kilku latach ją sprzedałem, nie przypuszczałem, że ten krok zaprowadzi mnie do Włoch — i że to właśnie tam odnajdę swoje zawodowe powołanie.

Pochodzę z mieszanej, dwujęzycznej rodziny, dlatego pewnego dnia poproszono mnie, żebym pomógł przetłumaczyć rozmowy między polskim importerem a włoskim producentem płytek. Tylko tłumaczenie – tak miało być. A jednak od tego momentu wszystko się zmieniło.

Zafascynował mnie świat włoskiego designu, jego rytm, kolor, styl życia. To, jak Włosi podchodzą do projektowania, jak potrafią zamienić surowy kamień w sztukę użytkową, a gres w detal, który potrafi zdefiniować całe wnętrze.

Moje tłumaczenia szybko zamieniły się w pełnoprawną pracę – najpierw pomagałem klientom, później ich obsługiwałem, aż w końcu zajmowałem się całym procesem od magazynu po finalną dostawę.

oskarjursza-street

Byłem sprzedawcą, doradcą, logistykiem i tłumaczem w jednym – bo właśnie tak wyglądała wtedy prawdziwa włoska szkoła biznesu. W małych, rodzinnych firmach każdy handlowiec był za wszystko odpowiedzialny – i to była najlepsza szkoła życia, jaką mogłem sobie wymarzyć.

To były piękne czasy. Sprzedaż była prostsza, relacje bliższe, a wszystko działo się twarzą w twarz. Pamiętam długie wieczory z klientami, rozmowy przy stole, projekty liczone do późnej nocy, spotkania, które kończyły się o północy – bo gdy ktoś przejechał kilkaset kilometrów, trzeba było wszystko dopiąć na miejscu.

Nie było maili, Excela ani automatycznych systemów wycen – była rozmowa, zaufanie i pasja.

Z czasem zostałem współwłaścicielem firmy, w której zaczynałem. Wprowadzałem ją w erę nowych technologii i nowego myślenia o eksporcie. Ale w 2006 roku poczułem, że nadszedł moment, żeby pójść własną drogą.

Tak narodził się Włoski Agent – marka, która od tamtej pory stała się moim sposobem na życie.

Od tamtej pory zajmuję się eksportem włoskich produktów do Polski – od ceramiki, gresu i kamienia po meble, armaturę, tapety i akcesoria.

Nie jestem zwykłym pośrednikiem. Jestem partnerem i doradcą, który zna włoski rynek od środka, rozumie jego rytm i potrafi znaleźć każdy produkt, jakiego potrzebuje klient – nawet ten, który jeszcze nie trafił do katalogu.

Współpracuję głównie z firmami, architektami i inwestorami w Polsce, którzy szukają autentycznych, luksusowych produktów Made in Italy – i chcą mieć pewność, że za ich sprowadzeniem stoi ktoś z doświadczeniem i zaufaniem.


Moja filozofia – Made in Italy to nie tylko trzy słowa

Dla mnie Made in Italy to nie tylko znak jakości. To styl życia, emocja, sposób patrzenia na świat.

To spotkanie rzemiosła i sztuki, tradycji i nowoczesności.

To kolory, zapachy, faktury, które łączą się w jedną całość.

To rozmowy z rzemieślnikami, którzy swoje produkty tworzą z pasją, i z klientami, którzy potrafią tę pasję docenić.

Włoski design to dla mnie coś więcej niż estetyka. To dzieło sztuki użytkowej, w którym każdy detal ma znaczenie.

To właśnie ta filozofia – ten nieuchwytny „dotyk Włoch” – sprawia, że żaden inny kraj nie potrafi tak projektować, tworzyć i inspirować.


Dlaczego ja

Bo jestem jednym z niewielu, którzy łączą dwa światy – polską precyzję i włoską duszę.

Od ponad dwudziestu lat uczę się, rozwijam i szkolę w tej branży. Znam włoskie fabryki, producentów i ich możliwości. Wiem, jak znaleźć idealny produkt, jak negocjować, jak dopilnować szczegółów.

Zawsze pracuję tak, jak nauczyli mnie Włosi – z sercem, z pasją i z pełną odpowiedzialnością za to, co robię.

Dziś jako Włoski Agent jestem partnerem, który nie tylko dostarcza produkty, ale buduje zaufanie.

Każde zamówienie traktuję indywidualnie. Każdy projekt to dla mnie osobna historia, w której klient jest bohaterem, a ja jestem tym, który pomaga spełnić jego wizję.


Zaufaj doświadczeniu i pasji

Jeśli szukasz autentycznych włoskich produktów, kogoś, kto naprawdę zna ten świat i potrafi sprawić, że Twoja inwestycja nabierze włoskiego charakteru – jesteś w dobrym miejscu.

Nie obiecuję cudów. Obiecuję profesjonalizm, doświadczenie i serce do tego, co robię.

Włoski Agent – Oskar Jursza

Sassuolo, Italia – z serca włoskiego designu.